Dec 19

Prezydentowi odmówiono rządowego samolotu, którym Lech Kaczyński miał polecieć na szczyt UE do Brukseli – od tego się zaczęło. Potem były przepychanki, kto gdzie poleci, czyim samolotem i czy w ogóle lecieć powinien. W tej sprawie to już nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. Jedno jest pewne: dyplomacją tego nazwać nie można. Kto był górą, a kto pikował w dół? wiadomosci.wp.pl


< previous next >